Moda: produkt wykorzystujący istniejącą publiczność
DeVu pokazuje wariant, w którym maszyna zasięgowa zostaje podłączona nie do własnego towaru, lecz do marki z twarzą — i jak daleko można z tym zajść w dwa lata.
mechanizm — zasięg + marka z twarzą + event = rozpoznawalność szybciej, niż da się ją kupić
W 2017 roku wejście kapitałowe w markę odzieżową DeVu — z projektantką jako twarzą — daje układ, który nie występuje w innych gałęziach portfolio: gotowy produkt i gotowa osoba, do których wystarczy doprowadzić uwagę.
Co wnosi każda ze stron
- 01Marka wnosi wiarygodnośćProjektantka, kolekcja i asortyment — rzeczy, których sieć grup nie jest w stanie wyprodukować.
- 02Sieć wnosi tempoPozycjonowanie, kampanie, e-commerce i dotarcie do publiczności modowej bez budżetu mediowego od zera.
- 03Event wnosi statusPokaz mody w stolicy w 2018, z premium oprawą i rozpoznawalnym prowadzącym — moment, w którym marka przestaje być sklepem internetowym.
Czego ta linia uczy o granicach modelu
DeVu jest też najuczciwszym przykładem tego, gdzie model się kończy. Zasięg potrafi bardzo szybko zbudować rozpoznawalność marki modowej. Nie zastępuje jednak logistyki, zwrotów, sezonowości kolekcji i kapitału obrotowego — czyli tego, co decyduje o tym, czy marka odzieżowa przetrwa piątą kolekcję. Marka była w późniejszym okresie oferowana do sprzedaży.
Równolegle działa tańszy wariant tej samej myśli: klaster kilkunastu portale tematyczne i grup wokół manicure i stylizacji paznokci, prowadzony pod marką-parasolem. Bez wchodzenia kapitałowo w cokolwiek — czysta „fabryka marek" obsługująca niszę beauty zasięgiem i szkoleniami.