Przejdź do treści
SIGNUMflagowiec2010/2011–obecnie

Future Eye — agencja marketingu internetowego

future-eye.pl

Future Eye — agencja marketingu internetowego to jedna z 349 prób w rejestrze prowadzonym od 2004 roku, przypisana do pola biznes, marketing i saas i okresu 2010/2011–obecnie. Warstwa zasięgowa zasilająca pozostałe pola ruchem, klientami i ludźmi do zespołów.

Czym to było

Moja pierwsza zarejestrowana firma i prototyp modelu agencyjnego pod hasłem „Inteligentny Marketing": strony www, SEO, e-mail marketing, hosting i kampanie, z pośrednictwem między klientem a podwykonawcą. Realni klienci z epoki (m.in. branża stalowa, radio internetowe); dziś marka reaktywowana jako lead-gen i call center OZE.

Ujęcie 1

PARASOL NA DOWOLNE ZLECENIA

Kontekst branży

Pierwsza własna firma działała na rynku pozyskiwania klientów, między innymi w odnawialnych źródłach energii. Zlecenia przychodziły wtedy z różnych branż naraz i każde miało własny przebieg.

Co pokazał pomiar

Założyłem pierwszą firmę jako parasol na dowolne zlecenia i pomysły. Brałem szeroki zakres, więc zleceń nie brakowało, ale nie powstawał z nich proces, który dałoby się zmierzyć i powtórzyć.

Co zmieniłbym dziś

Dziś zwęziłbym firmę do jednej branży i jednego procesu akwizycji opisanego krok po kroku, zanim przyjąłbym pierwsze zlecenie spoza niego. Zlecenia niemieszczące się w tym procesie odrzucałbym, nawet gdyby były dostępne od ręki.

Firma o szerokim zakresie zbiera zlecenia, ale nie wytwarza procesu — skalowaniu poddaje się wyłącznie to, co powtarzalne i mierzalne.

Ujęcie 2

ROZJAZD METRYK

Kontekst branży

W marketingu performance i lead generation rozliczenie odbywało się za zgłoszenie: klient płacił za każdy przekazany kontakt, a sprzedaż z niego prowadził już własnym zespołem.

Co pokazał pomiar

Optymalizowałem wolumen leadów i rozliczałem się za czynność. Liczba zgłoszeń rosła niezależnie od tego, ile z nich kończyło się sprzedażą, więc metryka, którą poprawiałem, rozjeżdżała się z metryką, którą oceniał klient.

Co zmieniłbym dziś

Dziś rozliczałbym się nie za zgłoszenie, tylko za domkniętą sprzedaż (CPA), i wchodziłbym w kampanię dopiero wtedy, gdy miałbym wgląd w to, co dzieje się z leadem po przekazaniu go klientowi.

Gdy dostawca i klient mierzą co innego, rozliczenie za czynność zawsze rozjedzie się z wartością — dopiero wspólna metryka wyniku ustawia obie strony po tej samej stronie.

Ujęcie 3

WARTOŚĆ LEADA PO PRZEKAZANIU

Kontekst branży

Reaktywacja Future Eye dotyczyła generowania leadów w branży odnawialnych źródeł energii. Zgłoszenia trafiały do handlowców po stronie klienta i to oni prowadzili rozmowę aż do umowy.

Co pokazał pomiar

Optymalizowałem pod wolumen zgłoszeń i traktowałem ich liczbę jako wynik, choć proces domykania po stronie klienta kulał. Te same leady dawały różny rezultat w zależności od tego, kto je odbierał i jak szybko.

Co zmieniłbym dziś

Dziś przed startem kampanii sprawdzałbym, w jakim czasie klient oddzwania do zgłoszenia, i dopiero od tej liczby uzależniał wolumen. Zamiast dokładać leady, pracowałbym nad tym, żeby pierwszy kontakt następował zaraz po wypełnieniu formularza.

Wartość leada jest pochodną procesu, który go domyka — bez tego procesu zwiększanie wolumenu powiela wyłącznie koszt.

Co działo się w 2010

U progu pierwszej firmy

Przejście od zarabiania w sieci po amatorsku do świadomej działalności usługowej. Jesienią kiełkuje prototyp modelu agencyjnego i pierwszy zagraniczny klient.

Wnioski, w których ta próba uczestniczy

rejestr — otwarte

% filar ekosystemu, otwarty na kapitał i partnerstwo

rejestr:~$ open future-eye-futureeye-company

szukam
partnera operacyjnego albo inwestora z praktyką — obszar: Biznes, marketing i SaaS
rola
partner strategiczny · inwestor · współpraca kontraktowa
forma
rozmowa o roli i udziale, nie o zleceniu
kontakt
kontakt@kamilrudyk.pl

% badanie nie ma daty zakończenia

rejestr:~$